Azja zupami pachnąca – laksa

Ramen, tom kha gai, laksa czyli japoński, tajski i malajski rosół 😉 Lista pysznych, aromatycznych zup, które przywędrowały do nas z Dalekiego Wschodu jest długa. Po wielu udanych próbach gotowania najpierw tom kha gai, a potem ramenu przyszła pora na specyfik z Malezji – laksę.

Laks, podobnie jak ramenów, czy tom kha gai, jest mnóstwo i wiele różnych składników zmienia się w zależności od wariantu, który chcecie ugotować. Pewne są w zasadzie trzy elementy – wywar rosołowy z kurczaka, mleczko kokosowe i makaron ryżowy. No i pasta curry – żółta, albo czerwona.

Gotowanie zaczynamy od wstawienia na wolny ogień 1l wywaru/rosołu. W czasie, gdy on zaczyna sobie wesoło pyrkać my robimy pastę laksa. Do blendera wrzucamy – szalotkę (albo zwykłą cebulkę i kilka ząbków czosnku), 4 cm korzenia imbiru, 2 cm korzenia kurkumy (lub 2 łyżeczki startej), 2 posiekane, zielone fragmenty trawy cytrynowej, kawałek niewielki korzenia galangal, łyżkę stołową sosu rybnego i pół pęczka świeżej kolendry. Całość mielimy na gęstą, żółto-zieloną pastę i dodajemy do wywaru.

I w zasadzie zupa gotowa. Teraz pora na wkład mięsny. Ja użyłem posiekanego w grubą kostkę podudzia indycznego, można dodać kurczaka, czy krewetki. Wlewamy jedną puszkę mleczka kokosowego i całość zostawiamy na małym gazie na ok 2-3 godziny. Po tym czasie gotujemy makaron ryżowy wstążki i zalewamy go zupą. Do całości warto dodać listki kolendry. I orzeszki makademia do chrupania. Smacznego!

G

 

Please follow and like us: