Kwolkowe śniadanie – pancakes

 

Tak się jakoś szczęśliwie utarło, że śniadania robi G. Bo lubi, bo budzi się wcześniej, bo ja naprawdę nie mam nic przeciwko 😉

Dziś przepis na pierwszy rodzaj śniadania – amerykańskie pancakes. To zmodyfikowany nieco przepis z Kwestii Smaku:

Składniki:

  • 1 i 1/4 szklanki mąki (można mieszać różne rodzaje)
  • 1 jajko
  • 1 i 1/4 szklanki maślanki (lub kefiru)
  • 1/4 szklanki cukru pudru
  • 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody
  • 1/4 szklanki oliwy
  • szczypta soli

W wersji oryginalnej wszystko powyższe zmiksować i smażyć na patelni z obu stron. Banalne. Ciasta jest za dużo na jeden raz, ale znakomicie przechowuje się w lodówce.

W ramach modyfikacji po przygotowaniu ciasta G. dodaje banana, płatki owsiane, muesli, ziarna słonecznika, orzechy (czy co tam znajdzie w szufladzie). Tak mi się przynajmniej wydaje, bo jeszcze wtedy śpię.

Dodatki to zazwyczaj to, co znajdziemy w koszu z owocami i lodówce: syrop klonowy, daktylowy, krem z kasztanów jadalnych (crème de marrons), serek waniliowy, truskawki, banany itd. Dowolność.

Voilà!

(z)

Mężowskie uzupełnienie. Do ciasta warto dodać odrobinę wanilii, albo zastąpić cukier puder brązowym cukrem. A serek waniliowy tylko Rolmlecz!

(g)

Please follow and like us:

2 Replies to “Kwolkowe śniadanie – pancakes”

  1. Magda Frambuesa says: Odpowiedz

    Pyyyycha!

  2. […] już, że to G. najczęściej robi śniadania (tutaj przepis na rewelacyjne pancakes). Dziś jego drugi hicior – szakszuka. Przepis podyktował, moje komentarze w nawiasie […]

Dodaj komentarz